Modnie i nowocześnie. Image młodego marketera kształtuje dziś ilość posiadanych “zabawek”. Nie chodzi jednak o model telefonu, komputer z logotypem ferrari czy samochód, który sprawi, że poczujemy się atrakcyjni. Te wszystkie gadżety dziś są passe. 

Nastała nowa moda.

Prawo pierwszego gracza, często jest tłumaczeniem dla bezsensownych “niby” niestandardowych kampanii reklamowych. Planowanie kampanii to nie planowanie zakupów w centrum handlowym. Tutaj nie przejdzie bez echa, gdy po odejściu od kasy okaże się, że kupiło się 3 razy więcej niż się planowało, a do tego w koszyku znalazły się rzeczy, których nie dość, że nie lubimy to jeszcze będą nam śmierdziały w lodówce. 

….. cdn

Jakie to modne. WPtv pojawiło się niedawno jako kanał youtube. wow. Pojawił się także kanał banku ING. Pomyślałem, że możnaby się zastanowić nad wartością takich działań. W przypadku banku ING uważam to za dobre rozwiązanie ponieważ fajnie gdy bank potrafi się pokazać od luźnej strony, bo młody target nie koniecznie uwielbia krawaty i niebieskie koszule z białymi kołnierzykami. Potrzebują oni banku przyjaznego, otwartego, “wyposażonego w siły robocze” potrafiące ludzkim językiem (nie finansowym) przekazać informacje o benefitach płynących z prawodzenia rachunku tu, a nie gdzie indziej. Bank ING w Polsce działa odważnie – to cieszy. Szczególnie w internecie, gdzie ludzie weryfikują wszelkie zasłyszne informacje oraz mają możliwość krytykowania – bez wystawiania się na krytykę… ah ta anonimowość. ING pod tym względem działa świetnie i mam nadzieję, że szanowni planujący będą nadal trzmali wysoki poziom działań w sieci. Chociaż w Polsce i tak działają delikatnie…. co innego na świecie… http://www.i-needtogo.com/ – ciekaw jestem kiedy w taki otwarty sposób będą się promowały banki w Polsce.

Co innego WPtv. … poszukuję odpowiedzi na pytanie: Po cholerę? Szef projektu WPtv mówi, że “Liczymy na to, że współpraca z YouTube przyczyni się do umocnienia świadomości brandu WPtv wśród polskich internautów” … serio ? a nie przyczyni się to działanie przede wszystkim to umocnienia świadomości brandu “youtube” ? tylko po co umacniać coś co jest najmocniejsze :) ? jeśli o mnie chodzi to takie działanie mówi jedynie: “my nie jesteśmy fajni, ale staniemy obok kogoś fajnego i może wtedy też się tacy staniemy”. Zamiast umacniać swoją pozycję przyczyniacie się do utrwalenia w świadmości internautów: “nie wchodźcie na seriws wptv wejdźcie na youtube i tam ewentualnie zobaczcie czy jest coś nowego / ciekawego.” 

dużo się dzieje w strefie wideo. Interaktywne, kustomizowene sekwencje, które mają urozmaicić naszą obecność w siecie są szansą dla wielu brandów, ale są też zagrożeniem. To trochę chyba jak ze wszystkim, w odpowiednich rękach stanowi wartość, a w nie odpowiednich doprowadza do żenujących aktywności tłumaczonych niezrozumiałymi sformułowaniami wyciągniętymi żywcem wprost ze słownika wyrazów trudnych dziwnych i ciekawych.

Z opóźnieniem, ale i ja wbiłem się i ściągnąłem pakiet instalacyjny google chrome (www.google.com/chrome).

Oczywiście, że nie jestem zadowolony – w końcu nie mogę korzystać z nowego produktu gignta na moim macbooku… to poważna wada, z którą jednak google z pewnością szybko się upora.

Od pradawnych czasów mamy do czynienia z Internet Explorerem, którego pozycja odziedziczona po producencie była i jest oczywista. Niewielu wojowników na tym polu bitwy jest więc ważne by powiedzieć, że takie produkty jak Opera, FireFox pełnią na nim także ważną rolę. Jako właściciel mac’a nie zapominam także o Safari :)

ale wracając do chrome.., nastawiony nagatywnie zainstalowałem nową przeglądarkę.

Wszystko duże… niby, że czytelne, ale mnie jakoś w pierwszym momencie odrzuciło. Pewnie za sprawą nastawienia.

Po kilku minutach jednak wiedziałem już że chrome może zakręcić rynkiem przeglądarek.

Intuicyjna obsługa pozwala opanować podstawowe funkcje w kilka sekund. Chrome, po kolejnym włączeniu pokaże ostatnio wybierane strony w formie mini oraz pozwoli przesuwając dodać je do zakładek. 

Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę jest pasek wyszukiwania. Brawo za to rozwiązanie. Po wpisaniu pierwszej litery przeglądarka podpowiada kolejne lub umożliwia wyszukanie hasła w google. Bardzo wygodne, bardzo fajne. 

Kolejną zaletą jest możliwość importowania zakładek, ustawień, zapisanych haseł i historii z Mozilli i IE.

Chrome może zostać skonfigurowany z poziomu ustawień. Jest tam kilka ciekawych funkcji, np możliwość wyłączenia miniaturek dla osób, które do tego rozwiązania nie są przekonane. 

Nie będę się rozwodził dłużej na temat bety od googla. Jeśli chodzi o mnie – czekam na coś więcej niż chrome na XP/VISTA …czekam na chrome na os x